Zasady i brak zasad a konsekwencja
Prawie dwa tygodnie nie pisałem od założenia bloga, ale cóż praca, szkoła – poprostu brak czasu.
Zaraz po założeniu tego bloga zaczął się weekend. Po wielu kombinacjac
h, jak zwykle zresztą, pojechałem do M. Pierwszą noc miałem nocować u Ł. ale ostatecznie wyszło że cały weekend jednak nocowałem u M.
Ogólnie co mogę napisać o tym weekendzie. Było super jak zwyklę z kochaną M.
Zaznaczyć trzeba jednak że nie obyło się bez problemów z M2. W sobotni wieczór postać ta stwierdziła śmiejąc mi się w twarz że postępuje w taki a nie inny zasad bo trzeba być konsekwentny w swoich zasadach. Hmmm….. tak na koniec dodam że tych zasad nie ma, więc trzyma się chyba całkowitego braku zasad.
Jak to już w jednym z pierwszych postów określiłem, jadąc tam czuje się jak bym grał w Totka wiecznie, albo może lepiej w Rosyjską Ruletkę.
About this entry
You’re currently reading “Zasady i brak zasad a konsekwencja,” an entry on Filozofowanie młotem i sierpem
- Opublikowano:
- Kwiecień 22, 2008 / 11:19 am
- Kategoria:
- Przygody Wojaka Szfejka
- Tagi:
No comments yet
Jump to comment form | rss komentarzy [?] | trackback uri [?]